Z pamiętnika Białego Przedszkolaka – dzień 1 i 2

20160306_144213.jpg

Cześć! 🙂 To ja – Bialy Przedszkolak! No wreszcie mogę do was napisać i dać znać, co tam u mnie.

Dla tych, co nie wiedzą, przyjechałem sobie na zimowisko do Zieleńca. Dłuuugo długo na nie czekałem no i jestem! Trochę smutno mi było zostawiać mamę i tatę samych, bo oni beze mnie to sobie zupełnie nie radzą, ale muszą być dzielni, no trudno…

No więc jestem! Przyjechałem taaaaakim dużym autokarem, który miał siedzenia z rozkładanymi stoliczkami! Wypakowałem na ten stolik ciastka z plecaka i powiem Wam, że nowych kolegów i koleżanki to najlepiej poznaje się właśnie na takie ciastka z plecaka.

Na miejscu, kiedy wysiedliśmy z autokaru, to już tylko śnieg. Tak się cieszyłem, że zgubiłem buta w zaspie i wtedy cieszyłem się już trochę mniej. O! o! A wiecie, że mamy iglo przed ośrodkiem? No to mamy! Jest super!

Super jest też Pani Halinka, która przygotowuje nam jedzonko. Ona mówi tak: „Ciocia Halinka wszyyystko wie i widzi, kto je kotleta”. I wiecie co? Wszyscy tego kotleta zjedli…

Mamy też fajne pokoje i każdy ma swoje łóżko, a przez okna widać narciarzy i tylko ciiii, nie mówcie nic Pani Kasi i Pani Kindze, ale trochę poskakałem na tych łóżkach…

Dzisiaj wstałem pierwszy. No przecież ktoś musi dopilnować, żeby inni wstali na czas. Tylko Panie mają chyba inne zegarki, bo mówiły coś, że  ten czas powinien być dwie godziny później… nie wiem…

Po śniadaniu były zabawy na śniegu i w pokojach. Pani Halinka podała zupę pomidorową i powiedziała, że ona wie i widzi, kto zjada całą, a nie tylko makaron wyjada, to dalej już  wiecie, jak to się  skończyło…

No i wreszcie narty! Przyszedł Pan Dyrektor i Pan Leszek i ubraliśmy się. Okazało się, że  narty to strasznie ciężka praca, już  przy próbie  założenia rękawiczek… Bez sensu te rękawiczki. Dobrze, że Pan Leszek wspomniał  coś o dziobach i pizzy to nauka szybciej nam szła. Panie biły brawo i chyba byłem  trochę dumny, że dałem radę i nie płakałem. Jutro chcę już jeździć sam!

Teraz jest już pora mycia i spania. Zaraz moja kolej. Będę  więc kończył, ale wracam jutro.

Całuję

Biały Przedszkolak

20160306_142922.jpg20160306_144213.jpg20160306_144838.jpg20160306_152724.jpg20160306_153237.jpg20160306_153313.jpg
Kategorie